Ciemny środek wiersza

Autor: Róża Rozbierska, Gatunek: Poezja, Dodano: 17 listopada 2013, 15:40:14

pamięci Artura Fryza


też mieszkam na piętrze – widzę stąd

plac zabaw – i żadnych dzieci na nim,

choć pogoda sprzyja

 

wyrwaniu się stąd, oderwaniu od monitora,

gdzie o tym przeczytałam – i nie „lubię

tego” wcale.

 

to piętro mieszka odtąd we mnie – zabawki

piętrzą się na placu – i za cholerę nie ma pogody,

bo my, dzieci, sprzyjamy

 

monitorom – przyklejeni do dworca, gdzie

nie ma peronu B, skąd mógłby odjechać

wiadomy osobowy.

 

(w ciemnym środku wiersza wyrasta pauza

choć wygląda jak dywiz, prosi was o ciszę)

 

niemożliwy osobowy  – stąd do tam –

przez Łódź Fabryczną, przez łódź fabrycznie

wyposażoną w uroczą

 

wioślarkę, bo tym razem wioślarka jest

dziewczyną z dobrze rozwiniętymi mięśniami,

żeby zdołała poruszyć

 

łódź, wyglądając przy tym ładnie; za to pies -

po drugiej stronie rzeki - jest tak naprawdę

wredną suką. poza tym

 

jest pusto. tylko jedno dziecko wlazło na huśtawkę

i się swobodnie huśta –

 

jak gdyby chciało w listopadzie

odegrać czerwiec.


Komentarze (5)

  • Smutek, ciągle smutek, i co i rusz odjedzie ten pociąg.
    Dobre jest zakończenie wiersza, klasyczny kontrapunkt do śmierci.


    Wiersz operuje, podobnie jak przedostatni wiersz Romana Knapa, symbolem "Łodzi Fabrycznej" "kryptocytatem", (czy to jest może z wiersza M.Podgórnik? "piszesz pod neonem łódż fabryczna" czy jakoś tak)
    - przypomnę ten wiersz Romka (który rozumiem teraz lepiej, dzięki Tobie) - jako komentarz do tej nowej i nieostatniej tragedii na Dworcu:


    Przechonoc 2

    Szare pofabryczne zabłyśnie nocą jak diament -
    to ze świetlanej przyszłości Łodzi, z działu jaśniej. Przekonują,
    zatętni życiem bezpieczeństwo i nocna jasność mieszkańców;
    mamy - mówią - z miastem wspólny cel,
    chcemy zmienić wizerunek nocy,
    odpowiednio dobrać światło,
    wpłynąć na podświadomość
    i stworzyć zapamiętywanie,
    ważny element unikatowej sytuacji,
    że właśnie stoisz obok historycznej kamienicy,
    gdzie na parterze sprzedadzą ci kebab.

    Wtedy wejdziesz tam
    i nagle szary pofabryczny zabłyśniesz jak diament.




    • Ola ;)
    • 17 listopada 2013, 23:07:42

    Jak mówiła Osiecka - szkoda czasu i atłasu.


    Wiem, ta szydera to też z siebie - ale czy nie lepiej pobawić się kreatywnie?

  • te okienka są jedynie w szacunku dla Andrzeja

  • * Artura, przepraszam, zamyśliłem się...

  • Ładnie, że jest jakaś reakcja i wiersz też się trzyma.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się