Drugi gwałt

Autor: Róża Rozbierska, Gatunek: Poezja, Dodano: 19 października 2013, 20:06:37

w moim życiu, ale na naszej pierwszej

i jedynej randce. czasowniki tym razem

tylko w większości się jebać,  ale ja wcale nie.

za to, że czerwonemu krawatowi

do twarzy  z tobą – bo trochę spięta,

a ty to jako przyzwolenie, choć z pozoru

taki sztywniak, bo kto dzisiaj na randkę

w postaci spaceru w lesie pod krawatem?

 

miła i się uśmiecha, to znaczy, że chce

się pieprzyć – pewnie tak to sobie,

jeśli w ogóle.

 

i już nic nie, nazwana kurwą tyle razy,

że obmyślać stawkę za to, co nagle

wśród liści i myślałam, że praktyczniej

byłoby włożyć obcisłe dżinsy i że następnym

razem i że Bogu za Escapelle, choć w Boga

wcale nie.

 

a ty sapałeś, sapałeś i tuż przed

końcem poluzowałeś krawat, któremu

przestało być z tobą do twarzy, bo krawat

miał niegroźną twarz królika Bugsa.

i jeszcze że soczewki i że soczewek ci wykłuć

przygnieciona nie mam czym i tylko palce

pianistki bezradnie o liście i tylko

że tak ładnie to wszystko w listach

i tak nieładnie poza listami wśród liści

i że to mi się nie, że to jawa.

 

potem w samochodzie długo

poprawiałeś ten cholerny

krawat. a ja sukienki nie i majtek

też, żeby  dowód. a potem i tak

nigdzie z tym, bo jak to komu,

że mnie facet pod krawatem,

do tego czerwonym i z królikiem

Bugsem, bo skoro do lasu w sukience,

to znaczy że sama sobie jestem.

a ty? skądże znowu. przecież, kiedy

wysiadałam, byłeś nawet łaskaw

spytać, czy mi było, a skoro ja na to

ani słowa – to przecież, że bardzo. 

Komentarze (21)

  • Jest OK, to znaczy nie wiem, czy OK, że OK. (Dasz na Dni Protestu Przeciwko Przemocy Wobec Kobiet? Własnie się proszą na fejsie, serio.) Ale szczerze mówiąc boję się trochę, ile tego będzie :)

  • E ten się nie podoba jakoś... Ta "szarpanina" wypowiedzi podmiotu jednak jakoś tutaj nie wchodzi, chociaż kmina dobra, tak się mnie zdaje przynajmniej.

  • nie dam, bo to ściema. będzie, ile było. racze nie OK. trudno mi to (też bez czasownika, a co!).

    i wcale się nie dziwię, że nie wchodzi.

  • *raczej

  • Bo za długie może, a jak już przeginać to może na maksa, bo to się gdzieś "pośrodku" zatrzymuje. Jakbyś stękała kupkę i jej jeden kawałek "już wyszedł", a drugi tkwi w egipskich ciemnościach.

  • Nie wiedziałam, że ściema. Dzisiaj z pół godziny tłumaczyłam organizatorce, że nie mam nic o przemocy :)

    W tym jakoś lepiej się czyta bezczasownikowo, niż w Nr. 1, może, bo to nie pierwszy raz :) to już nie tak szokuje.

  • mi też jakoś, tym razem, nie podchodzi, i ten wysadzony krawat z króliczkiem, nie wierzę, żeby peelka (róży) umówiła się z facetem, który musiał i przed i randką zajeżdżać cartoon network

  • teraz przeczytałam ze ściema, no wlasnie, to da sie przeczytac

  • nie zajeżdżać, tylko Bugs był na krawacie. tak jak na tym, o: http://www.honeybunnyworld.com/galeria/data/media/3/NECK_TIE_Valentines_Day_BUGS_BUNNY_Forever_Yours_LOVE_Because_You_Want_The_Best.jpg

    a co do ściemy, to chyba nie zrozumiałaś. odpowiadałam Małgorzacie. że ściemą są moim zdaniem Dni Protestu Wobec Czegokolwiek, a zwłaszcza wobec czegoś, co bywa tragiczne, kiedy się tego doświadcza indywidualnie, bo zbiorowo i abstrakcyjnie to tylko statystyka. Stalin się nie mylił w tej materii.

  • acz niewykluczone, że mi się źle wydaje.

    a ja z kolei Ciebie, Małgorzato, źle zrozumiałam, bo "dać" skojarzyło mi się ze zbiórką pieniężną.

    w zasadzie to i numer jeden mogłabym "dać" na takie Dni (mimo, że nie podzielam wiary w ich sens) - jasne. o ile ktoś poprosi.

  • Jasne, już napisałam do organizatorki. Oba wiersze bardzo się nadają. Może komuś nawet bardzo się przydadzą :)

  • Warto było napisać ten tekst przede wszystkim po to, żeby powstał komentarz o kupce

  • nie rozumiem, Nino.

  • świetny pomysł na wykonanie wiersza. to drugi, który wyjątkowo przypadł mi do gustu.

  • Chodzi o to, że to bardzo dobre porównanie. Z kupą.

  • a - rozumiem. przeoczyłam ten komentarz. cóż, mnie się nie wydaje dobre, ale pewnie wiecie z Kamilem lepiej. ;)

  • Mnie też się nie wydaje dobre, ot, komentarz...

  • No co Wy, to jest zajebiste określenie odczucia po przeczytaniu tekstu, które wielokrotnie próbowałam wytłumaczyć autorom, ale nigdy nie rozumieli. Kupka jest doskonałym zobrazowaniem.

  • wątpię, żeby ten sposób tłumaczenia mógł sprawić, że się coś autorom wytłumaczy tak, żeby do nich trafiło. ;)

  • Fakt, nigdy nie byłam dobrym pedagogiem. Odrabiam moim siostrom lekcje, ale tłumaczy im później te zadania mama, ja nie umiem:/

  • Ej, ta ocena sama wskoczyła oO

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się